Jeśli wpisujesz w wyszukiwarkę „spokojne plaże nad Bałtykiem bez tłumów", odpowiedź brzmi: Lubiatowo. Odcinek wybrzeża między Lubiatowem a Dębkami to najdłuższy dziki fragment polskiej plaży — bez barów, parawanów i muzyki z głośników. Tylko morze, wydmy i sosny.
Dlaczego Lubiatowo?
Plaża w Lubiatowie jest szeroka i piaszczysta, a wejścia na nią prowadzą leśnymi ścieżkami przez sosnowy las. Poza lipcem i sierpniem łatwo przejść kilometr i nie spotkać nikogo. Nawet w szczycie sezonu wystarczy odejść kwadrans od głównego wejścia, żeby mieć morze tylko dla siebie.
Biała Wydma
Kilkadziesiąt minut spaceru plażą na zachód leży Biała Wydma — ruchoma wydma, która wygląda jak kawałek pustyni przeniesiony nad Bałtyk. Najpiękniej jest tu o wschodzie i zachodzie słońca, gdy piasek robi się złoty, a morze srebrne. To jedno z tych miejsc, w których naprawdę słychać tylko wiatr.
Praktycznie
- Z Salinka do Lubiatowa jedzie się około 20 minut autem, przez las.
- Parking jest przy wejściu do lasu; dalej idzie się pieszo (ok. 15 minut przyjemnego spaceru).
- Zabierz wodę i prowiant — na dzikiej plaży nie ma gastronomii, i to jest jej największa zaleta.
- Poza sezonem plaża bywa zupełnie pusta — idealna na długie spacery z psem.
Po plaży — cisza łąki
Najlepsza część dnia nad dzikim morzem? Powrót do domu, w którym też nikogo nie ma. W Salinku po dniu na plaży czeka sauna, piec na drewno i trzy hektary łąki ze stawem. Sprawdź wolne terminy.